Z życia Parafii

Msza święta to największy z cudów -  podczas niej chleb i wino przemieniają się w Ciało i Krew Chrystusa, podczas niej uobecnia się Męka, Śmierć i Zmartwychwstanie Jezusa.  Kościół od początku swojego istnienia dbał o to, by Eucharystia była sprawowana w należytym porządku i pobożnie - na chwałę Bogu i umocnienie człowiekowi. Troska o to, by liturgia przebiegała w sposób jak najbardziej godny, piękny i uporządkowany to zdanie celebrującego ją Kapłana i pomagającego mu ceremoniarza parafialnego.

1 czerwca 2024 r., po rocznym przygotowaniu, błogosławieństwo do pełnienia posługi ceremoniarza przyjęło - w krakowskim sanktuarium św. Jana Pawła II - z rąk ks. bp. Roberta Chrząszcza 89 lektorów z 57 parafii Archidiecezji  Krakowskiej. Wśród pobłogosławionych do pełnienia tej posługi jest także nasz Parafianin - Dominik Kołodziej, któremu serdecznie gratulujemy i otaczamy modlitwą. Niech służba przy ołtarzu na chwałę Boga i dla dobra całej Parafialnej Wspólnoty pomaga mu wzrastać w wierze i przyczynia się do piękna parafialnej liturgii.

Z Dzienniczka s. Faustyny

Jezu, dziekuje Ci za codzienne drobne krzyzyki, za przeciwnosci w moich zamiarach, za trud zycia wspolnego, za zle tlumaczenie intencji, za ponizanie przez innych, za cierpkie sie obchodzenie z nami, za posadzenia niewinne, za slabe zdrowie i wyczerpanie sil, za zaparcie sie wlasnej woli, za wyniszczenie swego ja, za nieuznanie w niczym, za pokrzyzowanie wszystkich planow. Dziekuje Ci, Jezu, za cierpienia wewnetrzne, za oschlosci ducha, za trwogi, leki i niepewnosci, za ciemnosc i gesty mrok wewnetrzny, za pokusy i rozne doswiadczenia, za udreki, ktore wypowiedziec trudno, a zwlaszcza za te, w ktorych nas nikt nie zrozumie, za godzine smierci, za ciezkosc walki w niej, za cala jej gorycz. Dziekuje Ci, Jezu, ktorys wpierw wypil ten kielich goryczy, nim mnie, zlagodzony, podales. Oto przylozylam usta do tego kielicha woli Twojej swietej, niech mi sie stanie wedlug upodoban Twoich, niechaj sie stanie ze mna, to, co zakreslila madrosc Twoja przed wiekami. Pragne wysaczyc kielich przeznaczen az do ostatniej kropelki, nie chce badac ich przeznaczenia; w goryczy radosc moja, w beznadziejnosci ufnosc moja. W Tobie Panie wszystko dobre jest, co daje ojcowskie Twe serce; nie przenosze pociech nad gorycze ani goryczy nad pociechy, ale za wszystko dziekuje Ci, Jezu. Rozkosza moja jest wpatrywac sie w Ciebie, Boze niepojety. W tych tajemniczych istnieniach przebywa duch moj, tam czuje, ze jestem u siebie. Znane mi dobrze mieszkanie Oblubienca mego. Czuje, ze nie ma ani jednej kropli krwi we mnie, ktora by nie plonela miloscia ku Tobie. O Pieknosci niestworzona, kto Ciebie raz pozna, ten nic innego kochac nie moze. Czuje otchlan swej duszy bezdenna i nic jej nie wyrowna jeno Bog sam. Czuje, ze tone w Nim jako jedno ziarenko piasku w bezdennym oceanie. [Dz. 343]

223564