Tradycją naszej Parafii stało się pielgrzymowanie początkiem nowego roku do Sanktuarium Maryjnego w Kalwarii Zebrzydowskiej. W tym roku udaliśmy się tam w sobotę 27 stycznia 2024. 
 
Po dotarciu na miejsce nasze kroki skierowaliśmy do Bazyliki - do kaplicy Matki Bożej Kalwaryjskiej, by pokłonić się przed Jej cudownym wizerunkiem i zawierzyć nas samych, nasze rodziny i naszą Parafię. Następnie mieliśmy czas na indywidualną modlitwę, na zwiedzanie Sanktuarium i na chwile zamyśleń przy kalwaryjskiej szopce.
 
O godz. 12:00 uczestniczyliśmy we Mszy świętej, którą Ksiądz Proboszcz odprawił w intencji pielgrzymów i całej naszej Parafialnej Wspólnoty a o godz. 15:00 w kaplicy Matki Bożej modliliśmy się koronką do Bożego Miłosierdzia.
 
Po krótkiej przerwie na kawę, ciastko i frytki udaliśmy się na jasełka do Wyższego Seminarium Duchownego Ojców Bernardynów. Z przyjemnością oglądaliśmy bożonarodzeniową sztukę przygotowaną przez kleryków i franciszkańską młodzież oazową. Ze wzruszeniem śledziliśmy historię Bożego Narodzenia a także historię budowy pierwszej stajenki przez św. Franciszka. Z pozytywnym odbiorem spotkała się gra aktorów, owieczki budziły entuzjazm a wół i osioł swym pojawieniem wywoływali salwy śmiechu.
Tegoroczne przedstawienie pt.: "Miłość niekochana"  dostarczyło nam obok radości głębokiego przesłania: Jezus kocha nas bezinteresownie a naszym zadaniem jest tą miłość odkryć i na nią odpowiedzieć. 

Z Dzienniczka s. Faustyny

Jezus dal mi poznac, ze chociaz sie nie zgodze na to, to jednak moge sie zbawic i lask, ktorych mi udzielal, nie zmniejszy i nadal bedzie w takiej samej poufalosci ze mna, tak ze chociaz sie nie zgodze na te ofiare, to nie zmniejszy sie przez to hojnosc Boza. I dal mi Pan poznac, ze cala tajemnica ode mnie zalezy, od mojego dobrowolnego zgodzenia sie na te ofiare z cala swiadomoscia umyslu. W tym akcie dobrowolnym i swiadomym jest cala moc i wartosc przed Jego majestatem. Chociazby mnie nic z tego, na com sie ofiarowala, nie dosieglo, jednak przed Panem jest jakoby juz wszystko dokonane. W tym momencie poznalam, ze wchodze w lacznosc z majestatem niepojetym. Czuje, ze Bog czeka na moje slowo, na moja zgode. Wtem duch moj pograzyl sie w Panu i rzeklam: Czyn ze mna, co Ci sie podoba, poddaje sie woli Twojej. Wola Twoja swieta od dzis jest mi pokarmem. Wierna bede zadaniom Twoim, przy pomocy Twojej laski. Czyn ze mna, co Ci sie podoba. Blagam Cie, o Panie, badz ze mna w kazdym momencie zycia mojego. [Dz. 136]

223274