Z Dzienniczka s. Faustyny

Medytacja. W czasie medytacji siostra, ktora obok mnie ma klecznik, ustawicznie chrzaka i pokaszluje, nieraz bez przerwy; w pewnym momencie przyszla mi mysl, ze zmienie sobie miejsce na czas medytacji, poniewaz bylo to juz po Mszy sw., jednak pomyslalam sobie: gdy zmienie miejsce, siostra ta spostrzeze sie, a tym samym moze doznac przykrosci, ze sie od niej odsuwam. Postanowilam trwac na modlitwie i na swoim miejscu, ofiarujac Bogu akt cierpliwosci. Pod koniec medytacji dusze moja zalala pociecha Boza w takiej mierze, w jakiej serce moje zniesc bylo zdolne, i dal mi Pan poznac, ze gdybym sie usunela od tej siostry, usunelabym sie tez i od tych lask, ktore na dusze moja splynely. [Dz. 1311]