Jezus powiedział do swoich uczniów: „Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu! Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony; a kto nie uwierzy, będzie potępiony” (Mk 16,15-16). Przez chrzest dokonuje się narodzenie człowieka z Ducha Świętego. Bez tego narodzenia zaś nie można osiągnąć zbawienia, jak o tym poucza Nikodema Chrystus: „Zaprawdę, zaprawdę powiadam ci, jeśli się ktoś nie narodzi z wody i z Ducha, nie może wejść do królestwa Bożego” (J 3,5). Jeśli zatem ktoś dobrze wie, że chrzest jest - z ustanowienia Chrystusa - środkiem udzielającym łaski, ten musi go przyjąć pod groźbą utraty zbawienia.

Czy umierające bez chrztu dzieci mogę osiągnąć zbawienie?
Mk 10,13-16; Mt 19,25-26

Do zbawienia, niezbędne jeśli przed śmiercią narodzenie z Ducha Świętego. Ojciec Święty i wielu teologów uważa, że nieochrzczone dzieci dostąpiły tego odrodzenia i oczyszczenia z grzechu pierworodnego dlatego, że cały Kościół — a przede wszystkim ich rodzice — pragnął ich zbawienia, a tym samym i chrztu. Nie tylko Kościół pragnął ich zbawienia, lecz również wszyscy zbawieni, Matka Najświętsza, a przede wszystkim — Bóg. On bowiem — jak przypomina św. Paweł — „pragnie, by wszyscy ludzie zostali zbawieni” (1 Tm 2,4), a Jezus Chrystus „wydał siebie samego na okup za wszystkich” (1 Tm 2,6). Trudno przypuszczać, by kochający Bóg, usprawiedliwiający nawet największych grzeszników, odrzucał od siebie dzieci, które niczym Go nie znieważyły (por. Mk 10,13-16).

W jaki sposób i kto może udzielać sakramentu chrztu św.?
Dz 8,36-38

Zasadniczo sakramentu chrztu udziela kapłan lub diakon. W razie niebezpieczeństwa śmierci każdy bez wyjątku człowiek, nawet niewierzący, może ważnie udzielić tego sakramentu. Udzielając chrztu, trzeba chcieć spełnić to, co czyni Kościół szafujący sakramentami. Chrztu udziela się w ten sposób, że polewając głowę ochrzczonego wypowiada się słowa:

„Janie, Marku itp., ja ciebie chrzczę w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego”. Do chrztu nie musi być używana woda święcona.

Dlaczego sakramentu chrztu udziela się tylko raz?

Sakrament chrztu wyciska na duszy niezatarte znamię, nazywane charakterem sakramentalnym. Przez ten znak zostaliśmy upodobnieni do Chrystusa-Arcykapłana i włączeni do Kościoła, Jego Mistycznego Ciała. Charakteru sakramentalnego nie niszczy nawet grzech ciężki, dlatego chrzest można przyjąć tylko jeden raz. To niezatarte znamię powoduje, że mamy udział w tzw. powszechnym kapłaństwie wiernych, a więc zobowiązani jesteśmy do składania Bogu czci i budowania Kościoła.


Źródło: teologia.pl

Z Dzienniczka s. Faustyny

Sa nieraz cale godziny, gdzie dusza moja jest pograzona w zdumieniu, widzac Majestat nieskonczony, a tak unizajacy sie do duszy mojej. Nieustanne jest wewnetrzne zdziwienie moje, ze Pan najwyzszy ma we mnie swoje upodobanie, a sam mi mowi o tym; a ja pograzam sie jeszcze wiecej w swej nicosci, bo wiem, czym jestem sama z siebie. Jednak musze powiedziec, ze kocham nawzajem swego Stworce do szalenstwa, kazdym drgnieniem serca, kazdym nerwem; moja dusza bezwiednie tonie, tonie... w Nim. Czuje, ze nic mnie nie odlaczy od Pana, ani niebo, ani ziemia, ani terazniejszosc, ani przyszlosc, wszystko sie odmienic moze, ale milosc nigdy, nigdy, ona zawsze ta sama. On, mocarz niesmiertelny, daje mi poznac swa wole, abym Go szczegolnie milowala, i sam wlewa w dusze moja zdolnosc do takiej milosci, jak pragnie, bym Go kochala. Pograzam sie coraz wiecej w Nim i nie lekam sie niczego. Milosc zajela cale serce moje i chociazby mi mowiono o sprawiedliwosci Bozej, i jak drza przed Nim nawet duchy czyste, i zaslaniaja swoje oblicza, i mowia: swiety, nieustannie, a z tego wynika, jakoby takie poufale moje obcowanie z Panem bylo uszczerbkiem dla Jego czci i majestatu o nie, nie, jeszcze raz nie. W milosci czystej miesci sie wszystko najwyzsza czesc i najglebsze uwielbienie, ale w najglebszym pokoju [dusza] jest zanurzona w Nim przez milosc, a zewnetrzne powiedzenie stworzen nie ma wplywu na nia. To, co jej mowia o Bogu, jest bladym cieniem w porownaniu z tym, co ona wewnetrznie przezywa z Bogiem, i dziwi sie nieraz, jak sie dusze zachwycaja czyims powiedzeniem o Bogu: gdyz dla niej jest to chleb powszedni, bo ona wie, ze to, co sie da wypowiedziec, nie jest jeszcze tak wielkim przyjmuje i slucha wszystkiego z uszanowaniem, ale ona ma swoje zycie odrebne w Bogu. [Dz. 947]