Z Dzienniczka s. Faustyny

Wiem, ze jestem pod szczegolniejszym spojrzeniem Twoim, o Panie. Nie badam trwozliwie planow Twoich wzgledem mnie; moja jest rzecza przyjmowac wszystko z Twojej reki, nie lekam sie niczego, chociaz burza szaleje i straszne gromy uderzaja wokolo mnie, a czuje sie wtenczas sama jedna, jednak serce moje czuje Ciebie, a ufnosc moja poteguje sie i widze cala wszechmoc Twoja, ktora mnie utrzymuje. Z Toba, Jezu, ide przez zycie, wsrod tecz i burz, z radosci okrzykiem, nucac piesn milosierdzia Twego. Nie umilkne w swym spiewie milosci, az podchwyci ja anielski chor. Nie ma zadnej mocy, ktora by mnie powstrzymala w pedzie do Boga. [Dz. 761]