W niedzielę 24 września na Mszy św. o 9:30 przeżywaliśmy nasze parafialne dziękczynienie za tegoroczne zbiory. Uroczystą Mszę świętą ubogacił swoim śpiewem i grą zespół regionalny Korpielorze ze Skomielnej Białej.

"Dziś w naszym Kościele dzień oczekiwany, plony naszej ziemi Bogu dziś składamy. Przynosimy zboże razem z bochnem chleba, aby pieśń wdzięczności czystym sercem śpiewać. I dziękować Bogu za zebrane zboże - dziś nasza parafia chwali Cię o Boże. Za dobrą pogodę, za chęci co były, za błogosławieństwa co dawały siły. Za zdrowie, za radość, za zebrane plony - przyjmij dobry Boże najniższe pokłony."

Z Dzienniczka s. Faustyny

Kiedy sie pograzam w mece Panskiej, czesto widze Pana Jezusa w adoracji, w takiej postaci: po ubiczowaniu kaci zabrali Pana i zdjeli z Niego szate wlasna, ktora juz sie przywarla do ran; przy zdejmowaniu odnowily sie rany Jego, wtem zarzucono na Pana czerwony plaszcz, brudny i poszarpany na odswiezone rany. Plaszcz ten zaledwie w niektorych miejscach dosiegal kolan. I kazano Panu usiasc na kawalku belki, wtenczas upleciono korone z cierni i ubrano glowe swieta, i podano trzcine w reke Jego, i nasmiewali sie z Niego oddajac Mu poklony jako krolowi, plwali na oblicze Jego, a inni brali trzcine i bili glowe Jego, a inni kulakami zadawali Mu bolesc, a inni zaslonili twarz Jego i bili Go piesciami; cicho znosil to Jezus. Kto pojmie Jego bolesc Jego? Jezus mial wzrok spuszczony na ziemie; wyczulam, co wowczas sie dzialo w najslodszym Sercu Jezusa. Niech kazda dusza rozwaza, co Jezus cierpial w tym momencie. Na wyscigi zniewazali Pana. Zastanawialam sie, skad taka zlosc w czlowieku, a jednak grzech to sprawia spotkala sie Milosc i grzech. [Dz. 408]