Z Dzienniczka s. Faustyny

Jezus Milosc moja, dal mi dzis zrozumiec, jak bardzo mnie miluje, chociaz jest tak wielka przepasc pomiedzy nami: Stworca i stworzenie, a jednak poniekad jest jakby rownosc milosc wyrownywa te przepasc. On sam sie zniza do mnie i czyni mnie zdolna do obcowania z soba. Pograzylam sie w Nim, tracac sie niejako zupelnie a jednak pod Jego milosnym spojrzeniem dusza moja nabiera mocy i sily, swiadomosci, ze kocha i jest szczegolnie kochana, wie, ze Potezny ja broni. Taka modlitwa, chociaz krotka, jednak duzo daje duszy i godziny cale modlitwy zwyklej nie daja duszy tego swiatla, co chwila krotka modlitwy wyzszej. [Dz. 815]