Z życia Parafii

Chociaż okres Bożego Narodzenia już za nami a zielony kolor w liturgii wskazuje na okres zwykły, to w naszej Parafii - zgodnie z polską tradycją - nadal celebrowaliśmy radość płynącą z Narodzenia Chrystusa.

14 stycznia 2024 r. po Mszy św. o 9:30 Związek Podhalan ubogacił nas przedstawieniem kolędniczym pt. "Pasterze". Niezastąpiony w swej roli Bartos (Józef Kołodziej) wyłożył pozostałym pasterzom historię oczekiwania na Zbawiciela, bez problemu wytłumaczył przesłanie Aniołów i zadbał o to, by przed Nowonarodzonym Panem stanąć z pełnymi rękami. 
 
Z kolei po Mszy św. o godz. 15 odbyło się trzecie już "Naprawskie kolędowanie". Orkiestra Ochotniczej Straży Pożarnej w Naprawie pod kierunkiem kapelmistrza Łukasza Wichra z solistą Adamem Dawcem, Zespół Muzyczny "Genezis" tworzony przez Marcina Mołocznika, Jakuba Zająca i wokalistkę Klaudię Gromczak oraz nasza Parafialna Schola "Muzyczne Perełki" prowadzona przez panią Dorotę Kurek grali i śpiewali ku chwale małego Dzieciątka. Tradycyjne kolędy i pastorałki, ale także bardziej współczesne utwory i świąteczne piosenki wykonane zostały w sposób artystyczny, ubogaciły nas swym przesłaniem i dostarczyły wielu radości. 
 
W imieniu wszystkich obecnych na koncercie, słowa uznania i podziękowania dla wykonawców i prowadzących wyrazili: Ksiądz Proboszcz, wójt gminy Jordanów Artur Kudzia oraz dyrektor GOKSiP Jordanów Gabriela Korbel.

Z Dzienniczka s. Faustyny

21 III 1935. Czesto w czasie Mszy sw. widze Pana w duszy, czuje Jego obecnosc, ktora mnie na wskros przenika. Odczuwam Jego Boskie spojrzenie, rozmawiam z Nim wiele bez slowa mowienia, wiem, czego pragnie Jego Boskie Serce, i zawsze pelnie to, co Jemu sie lepiej podoba. Kocham do szalenstwa i czuje, ze jestem kochana przez Boga. W tych chwilach, kiedy sie spotykam w glebi wnetrznosci z Bogiem, czuje sie tak szczesliwa, ze nie umiem tego wypowiedziec. Sa to chwile krotkie, bo dusza nie znioslaby ich dluzej, musialoby nastapic rozlaczenie od ciala. Chociaz chwile te sa bardzo krotkie, jednak ich moc, ktora sie udziela duszy, pozostaje na bardzo dlugo. Bez najmniejszego wysilku czuje glebokie skupienie, ktore mnie wowczas ogarnelo; nie zmniejsza sie, chociaz rozmawiam z ludzmi, ani nie przeszkadza mi do spelniania obowiazkow. Czuje stala obecnosc Jego bez zadnego wysilenia duszy, czuje, ze jestem zlaczona z Bogiem tak scisle, jak sie laczy kropla wody z bezdennym oceanem. [Dz. 411]

223462