PONIEDZIAŁEK – 02.01.2023

- godz.  7.00 - 1) + Mieczysław Flaga

2) + Ludwika Paluch (greg 2)

WTOREK – 03.01.2023

- godz.  7.00 - 1) + Ludwika Paluch (greg. 3)

ŚRODA  – 04.01.2023

- godz.  7.00 - 1) + Ludwika Paluch (greg. 4)

2) + Bronisława Lubaszka (pog.)

  CZWARTEK– 05.01.2023

- godz.   7.00 - + Ludwika Paluch (greg. 5)

PIĄTEK – 06.01.2023 – UROCZYSTOŚĆ OBJAWIENIA PAŃSKIEGO

- godz.   7.30 - + Anna Burmistrz – 4 rocz., śm.

- godz.   9.30 - ++ Kazimierz Bochnak, Józef Czopek,

++ Anna Hanusiak, Władysław m.

- godz. 15.00 - + Ludwika Paluch (greg. 6)

 SOBOTA – 07.01.2023

- godz.   7.00 - 1) + Ludwika Paluch (greg. 7)

2) + Józef Czopek  (pog.)

 NIEDZIELA – 08.01.2023 - CHRZEST PAŃSKI

 - godz.  7.30 - ++ Ludwik Radoń, Maria ż., Mieczysław s., Marianna Żegleń

 - godz.  9.30 - ++ Jan Głogowski, Franciszek Żegleń, Maria ż.

 - godz.15.00 - + Ludwika Paluch (greg. 8)

Z Dzienniczka s. Faustyny

W pewnej chwili w nocy przyszla jedna z naszych siostr do mnie, ktora umarla przed dwoma miesiacami. Byla to siostra pierwszego choru. Ujrzalam ja w strasznym stanie. Cala w plomieniach, twarz bolesnie wykrzywiona. Trwalo to krotka chwile i znikla. Dreszcz przeszyl moja dusze, bo nie wiedzac gdzie by cierpiala, czy w czysccu, czy w piekle, jednak podwoilam modlitwy moje za nia. Na druga noc przyszla znowu, ale ujrzalam ja w straszniejszym stanie, w straszniejszych plomieniach, na twarzy malowala sie rozpacz. Zdziwilo mnie to bardzo, ze po modlitwach, ktore za nia ofiarowalam, ujrzalam ja w straszniejszym stanie, i zapytalam: Czy ci nic nie pomogly modlitwy moje? I odpowiedziala mi, ze nic jej nie pomogla modlitwa moja i nic nie pomoze. Zapytalam: A czy modlitwy, ktore cale Zgromadzenie ofiarowalo za ciebie, czy tez ci nic nie przyniosly pomocy? Odpowiedziala mi, ze nic. Modlitwy te poszly na korzysc dusz innych. I odpowiedzialam jej: Jezeli modlitwy moje nic siostrze nie pomagaja, to prosze do mnie nie przycodzic. I znikla natychmiast. Jednak w modlitwach nie ustawalam. Po jakims czasie przyszla znowu do mnie w nocy, ale juz w innym stanie. Juz nie byla w plomieniach, jak przedtem, a twarz jej byla rozpromieniona, oczy blyszczaly radoscia i powiedziala mi, ze mam prawdziwa milosc blizniego, ze wiele dusz innych skorzystalo z modlitw moich i zachecala mnie, zebym nie ustawala [w modlitwach] za duszami w czysccu cierpiacymi, i powiedziala mi, ze ona juz niedlugo bedzie w czysccu pozostawac. Jednak dziwne sa wyroki Boze. [Dz. 58]