W niedzielę, 10 maja 2026 roku, podczas Mszy Świętej o godz. 9:30 dzieci z klasy czwartej przeżywały rocznicę swojej Pierwszej Komunii Świętej. Był to piękny i pełen wzruszeń czas dziękczynienia za dar Eucharystii oraz okazja do zatrzymania się nad tym, jak ważna jest codzienna bliskość z Panem Jezusem.

Miniony rok był dla dzieci czasem troski o życie duchowe poprzez regularną, comiesięczną spowiedź świętą oraz praktykę pierwszych piątków miesiąca. Te ważne chwile modlitwy i spotkania z Jezusem pomagały im umacniać wiarę oraz rozwijać przyjaźń z Chrystusem Eucharystycznym.

W skierowanym do dzieci słowie Ksiądz Proboszcz zachęcał, aby zawsze pozostały wierne Chrystusowi i nigdy nie oddalały się od Jego miłości. To piękne przesłanie niech towarzyszy im każdego dnia.

Z Dzienniczka s. Faustyny

W czasie trzeciej probacji Pan dal mi poznac, zebym Mu sie ofiarowala, aby mogl czynic ze mna to, co Mu sie podoba. Mam zawsze stawac przed Nim jako ofiara. Zleklam sie w pierwszej chwili, czujac sie nedza bezdenna i znajac dobrze siebie, odpowiedzialam Panu jeszcze raz: Jestem nedza sama, jak moge byc zakladniczka? Dzis tego nie rozumiesz. Jutro dam ci poznac w czasie adoracji. Serce mi drzalo i dusza. Slowa mi tak gleboko utkwily w duszy. Mowa Boza zywa jest. Kiedy przyszlam na adoracje, odczulam w duszy, ze weszlam do swiatnicy Boga zywego, ktorego majestat wielki i niepojety. I dal mi Pan poznac, czym sa nawet najczystsze duchy wobec Niego. Chociaz na zewnatrz nic nie widzialam, obecnosc Boza przenikla mnie na wskros. W tej chwili dziwnie moj umysl zostal oswiecony. Przesunela sie przed oczyma mojej duszy wizja, jak u Pana Jezusa w Ogrojcu. Najpierw cierpienia fizyczne i wszystkie okolicznosci, ktore je powiekszaja; cierpienia duchowe w calej rozciaglosci i te, o ktorych nikt wiedziec nie bedzie. W te wizje wchodzi wszystko: posadzenia niewinne, odebranie dobrej slawy. Napisalam to w streszczeniu, ale to poznanie bylo tak jasne, ze to, co pozniej przezywalam, nic sie nie roznilo od chwili, kiedy poznalam. Imie moje ma byc „ofiara”. Kiedy skonczyla sie wizja, zimny pot splynal mi po czole. [Dz. 135]

215370