1 lipca 2024 r. nasza Parafialna Wspólnota udała się na pielgrzymkę do Matki Bożej Częstochowskiej - Królowej Polski.

Grupie 50 pielgrzymów towarzyszył Ksiądz Marek Ślęczka - nowy Proboszcz Parafii św. s. Faustyny w Naprawie. Podczas drogi śpiewaliśmy Godzinki o Niepokalanym Poczęciu Najświętszej Maryi  Panny i  pieśni religijne, odmówiliśmy  Różaniec. Był także czas na wspólne rozmowy.
Po przyjeździe na Jasną Górę swoje kroki skierowaliśmy do kaplicy z cudownym wizerunkiem Matki Bożej - Królowej Polski. Mogliśmy idąc na kolanach wokół ołtarza oddać cześć Jezusowi i Jego Świętej Matce. O godzinie 11:00 także w kaplicy Matki Bożej Częstochowskiej uczestniczyliśmy we Mszy świętej. Przez wstawiennictwo Jasnogórskiej Matki polecaliśmy Bogu naszą Ojczyznę, naszą Parafię, nasze Rodziny i wszystkie przywiezione w sercu intencje.
Po Eucharystii był czas na wyjście na jasnogórską wieżę oraz zwiedzanie wraz z przewodnikiem Bazyliki, Skarbca Jasnogórskiego oraz Bastionu św. Rocha z wystawą poświęconą Janowi Pawłowi II, kardynałowi Wyszyńskiemu oraz pamiątkami historii naszej Ojczyzny.
Podczas pobytu w Jasnogórskim Sanktuarium dane nam było uczestniczyć zarówno w zasłonięciu jak i odsłonięciu obrazu Czarnej Madonny. Zobaczyliśmy  różne sukienki nakładane na Święty Wizerunek i poznaliśmy część tajemnicy ich zakładania.
Po modlitwie i zwiedzaniu Jasnej Góry nadszedł czas na nabycie pamiątek i małe co nieco. Następnie udaliśmy się do Sanktuarium Matki Bożej Gidelskiej - znanej jako Uzdrowienie chorych. Ojciec Dominikanin zapoznał nas z historią maleńkiej - zaledwie dziwięciocentymetrowej figurki Maryi z Dzieciątkiem Jezus na ręku. Opowiedział o wykopaniu jej z ziemi przez rolnika, o ukryciu w domu i o dotknięciu chorobą rodziny rolnika a także o licznych cudach, które działy i dzieją się za przyczyną Bożej Matki od chwili, gdy Jej figurka umieszczona została najpierw w kapliczce a później w wybudowanym kościele.
Niech zawierzenie Bożej Matce przyniesie w naszym życiu jak najlepsze owoce, a powierzenie Jej naszych trosk i kłopotów umocni ufność, że przedstawi je Synowi i uprosi u Niego potrzebne nam wszystkim łaski.

Z Dzienniczka s. Faustyny

Medytacja. W czasie medytacji siostra, ktora obok mnie ma klecznik, ustawicznie chrzaka i pokaszluje, nieraz bez przerwy; w pewnym momencie przyszla mi mysl, ze zmienie sobie miejsce na czas medytacji, poniewaz bylo to juz po Mszy sw., jednak pomyslalam sobie: gdy zmienie miejsce, siostra ta spostrzeze sie, a tym samym moze doznac przykrosci, ze sie od niej odsuwam. Postanowilam trwac na modlitwie i na swoim miejscu, ofiarujac Bogu akt cierpliwosci. Pod koniec medytacji dusze moja zalala pociecha Boza w takiej mierze, w jakiej serce moje zniesc bylo zdolne, i dal mi Pan poznac, ze gdybym sie usunela od tej siostry, usunelabym sie tez i od tych lask, ktore na dusze moja splynely. [Dz. 1311]

171330