Z Dzienniczka s. Faustyny

Lekarz mi nie pozwolil pojsc do kaplicy na Pasje, chociaz mialam gorace pragnienie; jednak modlilam sie we wlasnej separatce. Nagle uslyszalam dzwonek w sasiedniej separatce i weszlam, i oddalam usluge ciezko choremu. Kiedy wrocilam do swej separatki, nagle ujrzalam Pana Jezusa, ktory mi rzekl: Corko moja, wieksza mi sprawilas radosc oddajac mi te usluge, anizelibys dlugo sie modlila. Odpowiedzialam: Przeciez nie Tobie, o moj Jezu, usluzylam, ale temu choremu. I odpowiedzial mi Pan: Tak, corko moja, cokolwiek czynisz blizniemu mnie czynisz. [Dz. 1029]